Pierwszy etap wygrałam. To była bardzo wymagająca i techniczna czasówka, więc ta wygrana jest jeszcze bardziej wyjątkowa. Na drugi etap ruszyłam w różowej koszulce liderki.
Drugi etap był brutalny. Dałam z siebie wszystko, ale na płaskim, wietrznym odcinku straciłam grupę, a z nią różową koszulkę. Mimo to jestem dumna z mocy, jaką wtedy wykręciłam, i z optymizmem patrzyłam na mistrzostwa świata w Australii.






