Trzy tygodnie obozu na Teneryfie. Zwiedzałam wyspę, przyglądałam się kanaryjskim sosnom, jeździłam w deszczu i w słońcu, a kilka razy była tęcza. Pojechałam też na magiczną La Gomerę i pod zaśnieżony Teide.
W połowie stycznia była Masca i wycieczka na północną stronę wyspy, potem Anaga i Taganana. W trakcie obozu stuknęło mi 100 000 km na Stravie. Na koniec pojechałam pod Los Gigantes z najszybszymi dziewczynami na świecie.













