Temperatura poniżej zera, po drodze ulewa, a na mecie na Jahorinie śnieg i mgła. Samo ukończenie tego wyścigu było wyczynem.
Wjechałam na metę jako mistrzyni świata w swojej kategorii. To była moja druga tęczowa koszulka w tamtym tygodniu: cztery dni wcześniej wygrałam jazdę indywidualną na czas w Pale. Czasem wszystko jednak układa się zgodnie z planem.
Z Bośni i Hercegowiny wróciłam z dwoma złotymi medalami. Marzenia się spełniają. Gratulacje dla wszystkich medalistów z Polski, wśród nich Marcina Białobłockiego, Marianny Hall, Michała Braulińskiego, Małgorzaty Czerny i Jana Zderkiewicza.

















